Tag Archive: Medycyna naturalna


Przechadzając się po parkach w letniej porze, zwłaszcza w czerwcu i lipcu, towarzyszy nam przemiły zapach kwitnących lip i brzęczenie miododajnych pszczół. Bardzo łatwo rozpoznać drzewa lipowe, oglądając np. ich liście. Są one kształtu sercowatego. Kwiaty zaś są bladożółte lub bladozielone, posiadają mnóstwo delikatnych pręcików i cudownie pachną latem…

W zielarstwie wykorzystuje się m.in. kwiaty i liście lipy szerokolistnej (Tilia platyphyllos ) i drobnolistnej (Tilia cordata ). Kiedyś w zamierzchłych czasach, doceniano też korę tego drzewa i owoce. Kora była znana jako lek na schorzenia oczu, natomiast owoce jako środek wspomagający leczenie padaczki, choroby w obrębie klatki piersiowej i kaszel. Były też środkiem napotnym, podobnie jak kwiaty. Owoce stanowią również stymulant odporności, dlatego są wskazane w okresie zwiększonej zapadalności na przeziębienia.

Skład chemiczny:

Surowiec zawiera jako główne składniki:

  • czynne związki flawonoidowe (około 1%), występujące w kwiatostanie lipy  są to głównie pochodne glikozydowe:

- kwercetyny
– kemferolu
– akacetyny
– tilirozyd

  • olejek eteryczny występuje w ilości 0,02-0,05% (pachnący farnezol (0,3-5%), kilka węglowodorów alifatycznych (do 50%), geraniol, eugenol oraz inne )
  • śluz, z którego podczas hydrolizy powstają kwasy uronowe (do 40%), metylopentozy (około 12%) i heksozy (około 50%)
  • garbniki i leukoantocyjanidyny 2%.

Działanie:

  • napotne oraz przeciwzapalne
  • rozkurczowe (zmniejszają one nieznacznie napięcie mięśni gładkich)
  • pobudzają w niewielkim stopniu wydzielanie soku żołądkowego
  • żółciopędne wzmagają przepływ żółci do dwunastnicy
  • moczopędne
  • rozrzedzające krew (wpływają na konsystencję krwi, obniżają nieznacznie jej lepkość i przeciwdziałają agregacji krwinek czerwonych)
  • uspokajające i nasenne

Kwiaty lipy są najpowszechniej stosowane w lecznictwie. Ich łagodność działania sprawia, że napary można stosować nawet u małych dzieci. Napary z kwiatów są jak najbardziej wskazane przy przeziębieniu, do obniżania gorączki (działanie napotne), chorobach układu oddechowego (działanie wykrztuśne) i grypie.

Jak korzystać z dobrodziejstw zioła?
Kwiaty lipy zbieramy od początku kwitnienia i dokładnie suszymy. Nie mogą być one przekwitnięte i pogniecione. Dobrze wysuszone kwiaty mają blady kolor i przyjemnie pachną. Umieszczamy je w szczelnie zamykanym słoju i stosujemy, kiedy trzeba.

Lipę można wykorzystać na wiele sposobów, zacząwszy od naparów, a skończywszy na kąpielach z jej dodatkiem:

Kąpiel z kwiatami lipy na bezsenność
Jest zalecana osobom podenerwowanym, także nadpobudliwym dzieciom oraz tym, którzy miewają problemy z zasypianiem i utrzymaniem ciągłości snu.

2 garście kwiatów lipy umieszczamy w jedwabnym lub lnianym woreczku, zawiązujemy i wrzucamy do wanny. Napuszczamy do niej wodę o temperaturze 38-40°C i kąpiemy się przez około 20 minut. Po kąpieli nacieramy ciało woreczkiem z lipą, dokładnie osuszamy się ręcznikiem i udajemy się do łóżka. Pamiętamy by nie spłukiwać ciała czysta wodą po lipowej kuracji.

Herbatka z liści lipy na problemy żołądkowe
Liście lipy także są surowcem zielarskim, tyle ze mniej znanym i rozpowszechnionym. Herbatkę z liści lipy stosuje się wspomagająco np. w leczeniu nieżytów żołądka, zgagi, odbijań i bólów brzucha.

Garść drobno pociętych liści lipy zalewamy 0,5l wrzątku i pozostawiamy do zaparzenia. Następnie cedzimy i pijemy codziennie po 1-3 filiżanki naparu.

Napotna herbatka z kwiatów lipy
Herbatka działa napotnie, przez co obniża gorączkę. Jest polecana w leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych, ponieważ wspomaga odflegmianie oskrzeli.

2-3 łyżeczki kwiatów lipy mieszamy z 0,25l wrzątku i odstawiamy na 10 min do parzenia. Cedzimy, osładzamy miodem według uznania i pijemy jeszcze gorącą herbatę. Następnie szybko wskakujemy pod kołdrę i się wygrzewamy.

Lipowy płyn do płukania jamy ustnej i gardła
Płukanie jamy ustnej i gardła naparem z lipy jest wskazane w leczeniu zapaleń gardła i anginy.

Płukankę przyrządzamy podobnie jak herbatkę, ale zamiast miodu dodajemy sok z połowy cytryny, do wystudzonego naparu. Jamę ustną płuczemy miksturą o temperaturze pokojowej lub lekko podgrzaną.

Zioła niejednokrotnie są alternatywą dla dość drogich leków. Gdy objawy infekcji są nieznaczne, możemy spróbować ich naturalnej mocy. Jednak gdy nie pomagają konieczna jest konsultacja z lekarzem.

Opracowano na podstawie:
1. Iwaniuk A., Atlas ziół krajowych, Bellona SA, Warszawa 2010
2. Cavelius A-A., Frohn B., Zioła w medycynie naturalnej, MAK 2005

 

Od ponad 50 lat  toczy się spór na temat szkodliwości masła i  zalet zdrowotnych margaryny. Masło jest oskarżane o powodowanie chorób układu krążenia, których wynikiem są udary i zawały. Margaryna, natomiast, jest prezentowana, jako lek na choroby cywilizacyjne  oraz zdrowy zamiennik szkodliwego masła, zalecany nawet dzieciom,  osobom chorym i starszym.  A jaka jest prawda o masle i margarynie… Co jest tak naprawdę przyczyną chorób serca, podniesionego cholesterolu czy nadciśnienia? Czy na pewno masło?  Czy margaryna naprawdę leczy? Bez względu na to czy należysz do „obozu zwolenników” masła czy margaryny przeczytaj poniższy tekst…

Masło

Osobiście jestem zwolenniczką masła. Masło spożywane w umiarkowanych ilościach jest ważnym artykułem w diecie każdego człowieka. Masło oprócz wielu mikroelementów i witamin zawiera 76% kwasów tłuszczowych; z czego ok. 58-65% nasyconych, 29-37% nienasyconych i  1-2% wielonasyconych, które łatwo ulegają metabolizmowi w organizmie. Masło dzięki swojej strukturze chemicznej może być natychmiast  wchłaniane do krwi i transportowane do komórek organizmu bez udziału wątroby. Stosowanie go z umiarem nie powoduje wzrostu poziomu cholesterolu, więcej nie istnieją żadne badania potwierdzające szkodliwość masła i jego bezpośredni wpływ na występowanie chorób układu krążenia czy zawały serca. Paradoksalnie wraz ze spadkiem spożycia masła obserwuje się w ostatnich dziesięcioleciach wzrost zachorowań na choroby  układu krążenia, zawały, zakrzepicę, cukrzycę i otyłość itd. Choroby te nie są więc  wynikiem spożywania masła, lecz pokłosiem naszego stylu życia (mało aktywnego, pełnego stresów), nadmiernego spożywania wysoko przetworzonej pełnej chemikaliów żywności oraz nadmiernego spożycia białka zwierzęcego. Z moich obserwacji wynika, że zarówno zdrowi, jak i chorzy powinni spożywać masło, tłuste mleko czy ser lecz w bardzo niewielkiej ilości. Ponadto masło jest najbardziej strawnym tłuszczem dla osób chorych z dolegliwościami ze strony wątroby, pęcherzyka żółciowego i trzustki. Chorzy ci bardzo dobrze tolerują masło, jeśli zostanie dodane do potrawy krótko po ugotowaniu lub w postaci surowej. Natomiast, masło poddane obróbce termicznej traci swoje właściwości i swoją lekkostrawność i może powodować nasilenie się dolegliwości chorobowych. Dzieje się tak, ponieważ podgrzewanie rozbija strukturę lipidowo – proteinową masła. Osobiście polecam masło moim pacjentom, ale też ostrzegam przed jego nadmiarem, ponieważ każdy nadmiar prowadzi do zachwiania delikatnej równowagi organizmu.

Margaryna

Margaryna jest sztucznym zamiennikiem masła, jest przemysłowo utwardzanym, wysoko przetworzonym, tłuszczem roślinnym zawierającym groźne dla zdrowia kwasy transtłuszczowe.W Stanach Zjednoczonych na każdym opakowaniu margaryny, zgodnie z prawem, są zamieszczane ostrzeżenia, że produkt zawiera groźne dla zdrowia tłuszcze trans, które zatykają naczynia krwionośne, są przyczyną udarów, zawałów, zakrzepicy żył, cukrzycy i otyłości. Skąd więc ta popularność margaryny w Europie… jak zawsze za fenomenem kryją się pieniądze,  wielkie pieniądze (i koncerny spożywcze) oraz skorumpowana pseudonauka. Już od lat 70-tych XX w prowadzono kampanię na rzecz zastąpienia masła margaryną pod hasłem ”Masło wywołuje zawał serca”.  W latach 90-tych prasa europejska rozpisywała się o łapówkarskim skandalu związanym z badaniami nad margaryną i wówczas po raz pierwszym zaczęto otwarcie mówić o szkodliwości spożywania margaryny. W Stanach Zjednoczonych „antymaślana” kampania nie powiodła się, ponieważ zaczęto podejrzewać, że zwiększone spożycie margaryny może być bezpośrednio odpowiedzialne za przyrost zachorowań na zawały serca, zakrzepicę i udary mózgu. W streszczeniu amerykański dziennik „The Science” z końca lat 90tych,  informował, że „50-letnia kampania demonizująca działanie masła poniosła klęskę, a miliony przeznaczone na badania zostały roztrwonione. Tymczasem nie ma żadnych wiarygodnych wyników badań, w których by dowiedziono, że odsetek zawałów spada dzięki diecie niskotłuszczowej. Wręcz przeciwnie, wraz ze spadkiem spożycia masła  i wzrostem spożycia margaryny, zaczęto obserwować , wzrost zachorowań na choroby krążenia, kończące się zawałem”. Paradoksalnie, dieta niskotłuszczowa dramatycznie zwiększyła również liczbę osób z nadwagą. Jak to możliwe?

Chodzi  o cholesterol (już o nim pisałam). Cholesterol jest substancją endogenną, codziennie wytwarzaną w wątrobie w ilości ok. 1g. Pod względem biochemicznym należy do sterydów, za pomocą których organizm reguluje wiele procesów życiowych. Cholesterol jest częścią składową ścian komórek, transportuje kwasy tłuszczowe z jelita do krwi i z krwi do komórek ciała, jest niezbędny do produkcji  hormonów w tym endogennego kortyzolu (hormonu naprawczego stąd procesy nowotworowe) i hormonów płciowych (może jest to doby trop, aby wyjaśnić „plagę” bezpłodności). Cholesterol niesłusznie obarczono winą za miażdżycę, choroby serca i zawały. Zawały  w rzeczywistości zawały wywołuje autoagresywny (autoimmunologiczny) proces zapalny, prowadzący do stanów zapalnych ścianek naczyń krwionośnych, które w skutek procesów naprawczych są zapychane cholesterolem i tłuszczami. Na skutek chorobotwórczego farmakologicznego  obniżania poziomu cholesterolu grubo poniżej 200mg na decylitr, zaobserwowano, że ściany komórek stają się porowate i cienkie, tak że kancerogenne wirusy czy substancje chemiczne bez trudu mogą wniknąć do jądra komórki i wywołać proces nowotworowy. Na podstawie powyższych obserwacji zmieniono tj. podniesiono wartość  „prawidłowego”,   zalecanego poziomu cholesterolu we krwi. Badania prowadzone w różnych krajach potwierdzają, że kobiety żyły tym dłużej, im wyższy poziom cholesterolu stwierdzono w ich krwi. Jednak wartość 280 mg w decylitrze krwi stanowi wartość graniczną, której przekroczenie powoduje ryzyko zachorowania i śmierci. Obecnie punktem odniesienia do określenia prawidłowego poziomu cholesterolu jest formuła  - 200 plus wiek pacjenta, tj. mężczyzna pięćdziesięcioletni, którego poziom cholesterolu wynosi do 250 mg na decylitr ma  prawidłowy wynik.

Trwające dziesięciolecia badania wydają się potwierdzać, że poziom cholesterolu nie zależy od spożywania masła. We Francji np. przebadano grupę 605 pacjentów po zawale pod kątem ich nawyków dietetycznych i okazało się, że trzy razy więcej pacjentów preferujących dietę mięsną umierało w skutek zawału, niż w grupie preferującej dietę z przewagą warzyw i owoców. Innym przykładem mogą być irlandzcy chłopi odżywiający się tłustym mięsem, nabiałem, masłem i jajami, którzy mieli zdrowsze serca niż ich amerykańscy koledzy odżywiający się dietą niskotłuszczową z margaryną. Należy zaznaczyć, że obie grupy pracowały fizycznie, co sprzyjało metabolizmowi cholesterolu.

Masło czy margaryna? Zdecydowanie masło, ponieważ jest lekkostrawne, odżywcze i ma własności lecznicze, oczywiście z zachowanie umiaru i rozsądku jeśli chodzi o jego ilość. Moim zdaniem, żaden sztuczny substytut nie zastąpi naturalnego oryginału. Oczywiście wybór należy do każdego z nas…

Przy niektórych drzewach czujesz się lepiej. Spacery wokół drzew poprawiają ci nastrój. Dlaczego tak się dzieje? Olejki eteryczne wydzielane przez drzewa leczniczo wpływają na nasze organizmy. Na przykład brzoza łagodzi stany depresyjne, dąb poprawia krążenie, a kasztanowiec poprawia samopoczucie.

O tym, że drzewa wpływają zbawiennie na nasz organizm, wiedzieli już starożytni. Z ich uzdrawiającej mocy korzystała też medycyna ludowa, dzieląc drzewa na dobre i złe. Do pierwszych zaliczano lipę, brzozę, kasztanowiec, dąb, jarzębinę i czarny bez. Topolę, osikę i olchę uznano za „wampiry”, które pozbawiają nas energii.
Także i dziś coraz więcej lekarzy zaleca swoim pacjentom, by jak najczęściej przebywali w otoczeniu drzew, które są naturalnym źródłem tlenu. Wchłaniają natomiast z powietrza pyły, sadze i toksyny. Badania przeprowadzone w Rosji wykazały, że gałązka jodły syberyjskiej umieszczona w szpitalnej sali spowodowała zmniejszenie o połowę liczby zarazków w powietrzu.

Jak drzewa wpływają na zdrowie

Wiadomo, że drzewa iglaste, dzięki wydzielanym przez nie olejkom eterycznym, mają silne działanie aseptyczne i zbawiennie wpływają na układ oddechowy. Dlatego właśnie sanatoria, w których leczy się choroby z nim związane, powstają najczęściej wśród sosnowych lasów.
W ramach badań nad korzystnym wpływem drzew na ludzki organizm Amerykanie umieścili jedną grupę chorych z problemami sercowo-naczyniowymi i nadciśnieniem tętniczym w sanatorium otoczonym lipami. Pacjentom polecono codzienne, trzygodzinne spacery wśród drzew. Pozostałych chorych leczono klasycznie w warunkach szpitalnych. Po miesiącu wyniki w obu grupach były niemal identyczne – poprawa nastąpiła u 80 procent pacjentów. Ten eksperyment dowiódł zatem, że niektóre schorzenia można leczyć bez środków farmakologicznych. Inne badania wykazały natomiast korzystny wpływ lasów bukowych na zmniejszanie dolegliwości wynikających z uporczywych migren i nadmiernych stresów.

Znajdź swoje drzewo

Jedno bardziej, inne mniej pomaga w leczeniu określonych dolegliwości. Dlatego warto wiedzieć, jak znaleźć to najbardziej nam odpowiadające. Uczą tego terapeuci, którzy zajmują się drzewolecznictwem. Ale można też wykorzystać własną intuicję.
Najlepiej w tym celu wybrać się do parku bądź lasu i dotykając drzew różnych gatunków, dokładnie obserwować swoje odczucia. Okaże się, że przy niektórych drzewach czujemy się wyraźnie pobudzeni, rozdrażnieni, a przebywanie wśród innych przynosi nam przyjemne ukojenie. Trzeba też zwrócić uwagę na swój oddech – jego głębokość i częstotliwość. Dobrze wybrane drzewo może go uregulować. Jeśli już znajdziemy to najwłaściwsze dla siebie i nasz wybór jest prawidłowy, po kilkunastu minutach powinny ustąpić np. bóle pleców, głowy, dolegliwości żołądkowe. Na wyciszenie emocji musimy poczekać nawet godzinę. Bywa, że likwidowanie czy łagodzenie innych problemów zdrowotnych wymaga o wiele więcej czasu. Nie zrażajmy się jednak, gdy po kilku tygodniach nie nastąpi radykalna poprawa. Podobno terapia ta jest przeznaczona przede wszystkim dla ludzi wytrwałych. Warto również stosować ją profilaktycznie i jak najczęściej spacerować wśród drzew, każda pora roku jest dobra, lecz najlepsze wyniki uzyskuje się wiosną i latem. W tym bowiem okresie lecznicza siła drzew jest największa.

Wybierz drzewo na swoje problemy

AKACJA – daje dużo energii, pomaga zebrać siły i napełnia ochotą do pracy. Polecana tym, którzy czują zniechęcenie, są osłabieni, zbyt długo się zastanawiają i przepuszczają dobre okazje.
BRZOZA – obdarza dobrym samopoczuciem, uspokaja i pociesza w kłopotach. Medytując w jej cieniu, poczujesz przypływ dobrych pomysłów i wyraźne rozbudzenie intuicji. Przynosi ulgę w bólach wynikających z napięć, przyspiesza gojenie się ran, leczy reumatyzm i choroby kobiece.
Sok brzozowy bogaty w sole mineralne, potas, magnez, wapń i witaminy z grupy B oczyszcza organizm, wspomaga leczenie chorób dróg moczowych, wątroby, płuc i nadczynności tarczycy.
BUK- łagodzi napięcia i poprawia humor. Potrafi oczyścić z bólu po ciężkich przejściach i zasilić chęcią do życia. Uczy dystansu do świata. Polecane są osobom narażonym na stresy, choroby układu krążenia, gardła i nerek.
Liść tego drzewa przyłożony na czoło złagodzi ból głowy
CZARNY BEZ – Przebywanie w jego pobliżu działa na organizm moczopędnie, rany szybciej się goją, poprawia się stan psychiczny.
Herbata z jego kwiatów jest skuteczna w leczeniu przeziębień, wzmacnia system immunologiczny.
CZEREŚNIA – drzewo kobiet, szczególnie pomocne dla tych, które czują się stare i niepotrzebne. Pomaga odnaleźć kobiecość, uwierzyć w siebie oraz w to, że życie niezależnie od wieku może być twórcze i piękne.
DĄB – uosobienie sił witalnych. Aktywizuje, dodaje energii, wzmacnia psychikę. Polecany przy rekonwalescencji – przyspiesza powrót do zdrowia. Niezastąpiony dla przemęczonych nadmiarem obowiązków lub długotrwałą pracą. Dąb pobudza do pracy naczynia limfatyczne i krążenie krwi. Wywar z jego kory leczy choroby skórne, a stosowany do nasiadówek łagodzi stany zapalne narządów rodnych.
JABŁOŃ – symbol obfitości. Dzięki niej odnajdziesz nowe sposoby materialnego zabezpieczenia lub nauczysz się doceniać to, co już posiadasz. Dobra na kłopoty w kontaktach z młodzieżą.
JARZĘBINA – poszerza świadomość, pozwala dostrzec niedostrzegalne. Uczy korzystać z własnej intuicji. Dzięki jarzębinie życie staje się zrozumiałe, rzadziej popełnia się pomyłki i szybciej podejmuje istotne decyzje.
JESION – dla przepracowanych, smutnych i zniechęconych. Poprawia nastrój i dodaje ochoty do rozpoczynania nowych przedsięwzięć lub kontynuowania szczególnie trudnych obowiązków.
JODŁA – ułatwia radzenie sobie z emocjami, szczególnie negatywnymi, które zagłuszają głos rozsądku. Leczy z zazdrości. Wycisza, koi, wspiera, kiedy musisz poradzić sobie z nowym doświadczeniem. Pomaga pozbyć się seksualnych zahamowań i odnaleźć radość w intymnym pożyciu. Reguluje pracę układu oddechowego i układu pokarmowego (dobra zwłaszcza dla wrzodowców). Z jej drewna, igieł i żywicy otrzymuje się ekstrakty do lekarstw przeciw schorzeniom reumatycznym i artretycznym. Nasiadówka w wodzie z wygotowanych gałęzi pomaga w stanach zapalnych pęcherza i przy upławach.
KASZTANOWIEC – koi dolegliwości duszy w chwilach załamania, poprawia nastrój w depresji. Pomaga odnaleźć w sobie siłę do przezwyciężenia przeszkód, zwalczyć lęki i niepokoje. Kora wykorzystywana jest do wytwarzania maści leczących hemoroidy i żylaki. Jego właściwości uszczelniające naczynia krwionośne wykorzystuje przemysł kosmetyczny do produkcji kremów na „pajączki”. Herbata z kwiatów kasztanowca leczy kaszel i wzmacnia tkanki mięśniowe.
LESZCZYNA – ma niezwykłą moc radiestezyjną, dlatego jest dobrym materiałem na różdżki. Pomaga odzyskać równowagę po przeżyciach miłosnych, ułatwia podejmowanie decyzji związanej z uczuciami.
LIPA – drzewo ochronne. Pomaga ukoić lęk o dom, rodzinę, bliskich. Rozjaśnia myśli, podnosi na duchu, pozwala poczuć siłę. Inspiruje, jest źródłem natchnienia. Odpręża, uspokaja. Pod lipą można pisać wiersze, raporty i scenariusze. Przebywanie w jej pobliżu uspokaja, koi nerwobóle. Kwiaty lipy zawierają niewielkie ilości olejku eterycznego, związki flawonowe i śluzowe, kwasy organiczne, pektyny, sole mineralne i substancje działające podobnie jak witamina P. Ten skład powoduje, że herbata z nich działa napotnie i wykrztuśnie, łagodzi kaszel, katar i bronchit. Stosuje się ją w gorączce, przeziębieniach i stanach wyczerpania. Odwar z kwiatów lipy jest stosowany do płukania gardła, okładów na rany i wrzody.
MODRZEW – pozwala dokonać wyboru tego, co jest istotne w naszym życiu i odrzucić to, co niepotrzebne. Pożegnać się bez cierpienia i rozpaczy ze starymi przebrzmiałymi historiami oraz związkami. Inspiruje twórczo.
ORZECH – wzmacnia siły fizyczne (daje wytrwałość i odporność) i psychiczne (zapewnia upór i nieustępliwość). Obdarza sprytem, błyskotliwością, mądrością. Wyostrza inteligencję. Pomaga rozwiązywać problemy.
OLCHA – chroni przed negatywnymi energiami. Pomaga w odróżnianiu dobra od zła. Przynosi piękne sny i pozwala oddać się marzeniom.
SOSNA – żyjąc na nieurodzajnej ziemi, pokazuje, jak właściwie gospodarować energią, aby osiągnąć zabezpieczenie materialne. Przyciąga pieniądze i uczy właściwego inwestowania. Wzmacnia inteligencję. Pozwala odzyskać wewnętrzną równowagę. Przeciwdziała zmęczeniu i depresji. Olejek z pączków sosnowych działa bakteriobójczo (pomaga w leczeniu chorób skórnych), moczopędnie i wykrztuśnie. Stosuje się go do inhalacji przy nieżytach górnych dróg oddechowych, bo ułatwia oczyszczanie się oskrzeli.
ŚWIERK – dodaje pewności siebie. Pomaga przezwyciężyć lęk i nieśmiałość, zastanowić się nad swoimi mocnymi stronami. Zachęca do podjęcia ryzyka, aby osiągnąć sukces. Uczy obiektywizmu i pozwala zachować realizm we wszystkich poczynaniach.
TOPOLA – odpowiada za uczucia wyższe (miłość, litość, przyjaźń), za rozwój wewnętrzny. Kieruje ku szlachetnym celom. Pokazuje nowe ścieżki w życiu. Pomaga odnaleźć prawdziwą miłość i przyjaźń. Leczy z samotności.
WIĄZ – drzewo pojednania. Pod nim odnajdziesz zrozumienie i tolerancję dla drugiego człowieka. Nauczy cię wybaczania. Pozwoli ci inaczej spojrzeć na tych, których dotąd uważałeś za swoich wrogów. Życzliwie nastawia do ludzi i świata.
WIERZBA – jedno z najbardziej tajemniczych drzew, było uważane za drzewo czarownic. Daje dużą moc, pomaga pojąć to co niezwykłe – magię i prawa rządzące wszechświatem.
WIŚNIA – drzewo seksu i zmysłowości. Pomaga odnaleźć na nowo przyjemności życia intymnego. Wspaniale działa na pary, które wybiorą się na piknik i rozłożą koc w cieniu jej gałęzi. Uruchamia nowe bodźce, pobudza zmysły, zachęca do zabawy. Uczy poznawania własnego ciała i niweluje niepotrzebne psychiczne zahamowania.

Przytulanie drzew

Drzewa wytwarzają jony ujemne. To one neutralizują, niekorzystne dla organizmu, jony dodatnie powstające w wyniku chorób lub emitowane przez otaczający nas ze wszystkich stron sprzęt elektroniczny. Niemiecki przyrodnik i badacz Manfred Himmel, zajmujący się drzewoterapią od ponad 20 lat, uważa, że każdy człowiek może przez dotyk doświadczyć dobroczynnego promieniowania drzew i leczyć dolegliwości zarówno psychiczne, jak i fizyczne: stresy, depresje, bóle głowy, zaburzenia krążenia, schorzenia reumatyczne. Jeśli więc mamy tego typu problemy, powinniśmy wybrać się do najbliższego parku czy lasu, znaleźć odpowiednie dla siebie drzewo i mocno się do niego przytulić.
Można to robić na trzy sposoby:

  1. oprzeć się o drzewo plecami i tyłem głowy, równocześnie dotykając pnia gołymi rękami;
  2. stanąć przodem do pnia drzewa, przyłożyć do niego czoło i objąć gołymi rękami;
  3. położyć się pod drzewem, opierając o nie bose stopy (pozycja ta wspomaga leczenie bezsenności).

Medytacja z drzewem

  • Przyłóż obie ręce do pnia drzewa lub opleć je całym ciałem. Możesz też oprzeć się o nie plecami lub usiąść u jego podnóża.
  • Zwróć się w myślach do drzewa i poproś o konkretną pomoc.
  • Zamknij oczy i przez chwilę wsłuchaj się w swój oddech.
  • Wycisz się, staraj się nie myśleć o niczym. Wyobrażaj sobie, że stajesz się jednością z drzewem. Poczuj na plecach dotyk kory, poczuj, jak przenikasz do wewnątrz i razem z sokami płyniesz w górę pnia. Stań się koroną drzewa. Wyobraź sobie, że twoje ręce, jak gałęzie, rozkładają się na wszystkie strony, sięgając nieba, a twoje stopy wrastają jak korzenie w poszukiwaniu wody.
  • Staraj się poczuć na twarzy ciepło słonecznych promieni, a chwilę później krople deszczu spływające po policzkach.
  • Poczuj wiatr szarpiący twoje ręce i włosy lub głaszczący twoje ramiona. Poczuj miękkość ziemi otulającej twoje stopy. Niech wszystkie żywioły znajdą w twoich myślach swoje miejsce i staraj się z wdzięcznością odbierać ich dary.
  • Przez cały czas medytacji pamiętaj, jakim drzewem jesteś. Musisz widzieć kształt swoich liści lub szpilek. Zobacz kołyszące się na twoich gałęziach owoce lub szyszki. Mogą to też być kwiaty.
  • Kiedy już utożsamisz się z drzewem, niech tęczowe światło spłynie na czubek twojej korony. Poczuj, jak przenika do wnętrza, jak rozpływa się po twoim ciele, po wszystkich gałęziach i liściach, zasila każdą twoją komórkę. Napawaj się tym stanem błogości i siły tak długo, jak zechcesz.
  • Pomału wycofaj się do wnętrza pnia, spłyń lekko w dół do miejsca, w którym, przenikając korę, wrócisz do swojego ludzkiego ciała i poczujesz drzewo za plecami.
  • Podziękuj drzewu za wszystko, co otrzymałeś. Jeszcze przez chwilę wsłuchaj się w swój oddech, potem otwórz oczy.
  • Możesz posiedzieć przez chwilę w tym miejscu. Zastanów się, co czujesz, czy twoje ciało stało się silniejsze, a twój umysł odprężony.

Korzystałam z książek Bogumiły Andrzejewskiej “Magia drzew” oraz Ellen Evert Hopman “Drzewa magiczne, drzewa lecznicze”

Na czym polega aromaterapia 

AROMATERAPIA jest rewelacyjnie prostą i skuteczną, a przy tym przyjemną w stosowaniu, metodą usuwania wielu dolegliwości przy użyciu naturalnych roślinnych olejków eterycznych używanych w masażu, do kąpieli, oraz w formie inhalacji i wdychania po rozpyleniu w otaczającym nas powietrzu i wchłaniania przez skórę. Historia od czasów najdawniejszych wskazuje, że ludzie używali olejków eterycznych do wielu różnych celów, wśród których działania terapeutyczne były najważniejsze. Zarówno Biblia jak i stare księgi indyjskie, egipskie papirusy, czy antyczne chińskie recepty zawierają opisy olejków eterycznych. Są opisane w literaturze starożytnej, w legendach i poezji. Współczesne badania wykazały, że olejek różany zawiera składniki o działaniu relaksującym i nasennym. Wiele znanych w medycynie ludowej sposobów leczenia opiera się na bezpośrednim lub pośrednim stosowaniu olejków eterycznych.

KLASYCZNA AROMATERAPIA POLEGA NA STOSOWANIU NATURALNYCH ROŚLINNYCH OLEJKÓW ETERYCZNYCH W MASAŻU – KĄPIELI – POWIETRZU

MASAŻ AROMATERAPEUTYCZNY – to masaż ogólny całego ciała i/lub w zależności od celu zabiegu masaż miejscowy. We wszystkich przypadkach do masażu stosuje się mieszaniny olejków rozpuszczone w naturalnych olejach roślinnych. Poleca się stosowanie olejów specjalnie korzystnych dla skóry, lub popularnych olejów jadalnych. Muszą być one świeże i co najważniejsze bez zapachu. Do masażu olejki eteryczne rozpuszcza się w oleju w proporcji 15-30 kropli mieszaniny olejków na 50 mililitrów (około 1/5 do 1/4 szklanki oleju). Do jednego masażu zużywa się mniej więcej 2-3 krople mieszaniny olejków rozpuszczonych w łyżce stołowej oleju roślinnego.

KĄPIEL AROMATERAPEUTYCZNA – to 15-30 minutowe zanurzenie się w ciepłej wodzie, do której dodano 10 kropli mieszaniny olejków na wannę. Przy kąpieli tylko nóg lub rąk należy odpowiednio do pojemności naczynia zmniejszyć ilość olejku. Po kąpieli skóry nie należy spłukiwać tylko wytrzeć. Formą miejscowej kąpieli aromaterapeutycznej jest KOMPRES AROMATERAPEUTYCZNY gdzie stosuje się przykładanie miejscowe ręcznika lub waty nasączonej roztworem 5-10 kropli olejku w połowie szklanki cieplej wody. Przygotowanie do kąpieli aromaterapeutycznej Przed zabiegiem należy wziąć prysznic, gdyż leczniczą kąpiel aromaterapeutyczną stosujemy na umyte ciało. Podczas kąpieli nie stosujemy żadnych środków pieniących ani myjących. Silne zapachy kosmetyków (mydeł i płynów do kąpieli) mogą zakłócać działanie terapeutyczne olejków eterycznych. Natomiast piana z kosmetyków może zaburzyć ulatnianie się cennych substancji z olejków lotnych. Przygotowana kąpiel powinna być ciepła, ale nie gorąca.

AROMATERAPIA W POWIETRZU – to klasyczne inhalacje lub rozpylanie albo odparowywanie olejków w pomieszczeniu, w którym przebywa pacjent.

INHALACJE AROMATERAPEUTYCZNE robi się bądź nad naczyniem z gorącą wodą, do którego wkroplono 5-10 kropli mieszaniny olejków, bądź trzymając przy ustach i nozdrzach chustkę, na którą nakapano 5-10 kropli mieszaniny olejków. Typowa AROMATERAPIA W POWIETRZU to rozpylanie olejków rozpuszczonych w wodzie przy pomocy ogrzewanego świeczką KOMINKA AROMATERAPEUTYCZNEGO. W zależności od pomieszczenia stosuje się do 10 kropli mieszaniny olejków na zabieg (raz dwa razy dziennie np. rano i wieczorem).

Wiadomo, że olejki eteryczne mają silne działanie i mogą być lekarstwem prawie na każdą chorobę czy dolegliwość. Poniżej podaję jakie olejki należy stosować na przeziębienie, lub aby  uniknąć niepotrzebnej choroby.

OLEJEK IMBIROWY

Olejek imbirowy wpływa korzystnie na stan ciała i ducha. Jego stosowanie jest polecane szczególnie w sezonie jesienno-zimowym, gdy częściej doskwierają nam infekcje. Imbir znany jest z właściwości przeciwzapalnych, antyseptycznych i rozgrzewających. Olejek imbirowy to także naturalny antydepresant, który skutecznie rozprawi się z jesienną chandrą i przygnębieniem.

Zastosowanie olejku imbirowego
Olejek eteryczny pozyskiwany z kłącza imbiru wspomaga zwalczanie infekcji górnych dróg oddechowych, dlatego jego stosowanie jest wskazane w stanach osłabienia fizycznego oraz w przypadku grypy i przeziębienia.
Olejek imbirowy działa przeciwzapalnie i rozgrzewająco na układ mięśniowy i ruchowy. Masaże z zastosowaniem olejku imbirowego (w połączeniu z olejkiem bazowym) poprawiają krążenie krwi i łagodzą ból dlatego polecane są w przypadku zmęczenia fizycznego, schorzeń o podłożu reumatycznym, zakwasów i bólu mięśni oraz stawów. Imbir skutecznie zapobiega mdłościom, stąd w przypadku choroby lokomocyjnej w trakcie podróży warto mieć przy sobie chusteczkę nasączoną olejkiem imbirowym. Substancje lotne zawarte w kłączu imbiru pobudzają również zmysły. Olejek imbirowy rozładowuje napięcia wewnętrzne i wykazuje właściwości afrodyzjakalne.

Łączenie olejku imbirowego z innymi olejkami eterycznymi
Olejek z imbiru możemy z powodzeniem mieszać z olejkami eterycznymi pozyskiwanymi z cytrusów, jak również z olejkiem goździkowym, cynamonowym, kardamonowym i sandałowym.

Przeciwwskazania do stosowania olejku imbirowego
Mimo, że olejek imbirowy zapobiega mdłościom, jego stosowanie nie jest wskazane dla kobiet w ciąży. Olejku z kłącza imbiru nie powinno używać się także w przypadku osób cierpiących na nadciśnienie, niemowląt i małych dzieci.

Warto też sięgnąć po korzeń imbiruSYROP NA KASZEL

„Na małym ogniu (ma tylko „mrugać”)   ogrzewać przez 30 minut 2 łyżeczki świeżego, posiekanego kłącza imbiru z 2   filiżankami wody. Dodać około 120g cukru lub miodu i gotować, aż płyn będzie   miał konsystencję syropu. Zjadać 1 łyżkę lub dodawać syrop do herbaty.”
„Domowe leki ziołowe” Anne Iburg

 

 

OLEJEK LAWENDOWY

Wiele babć ma swoje domowe, tradycyjne sposoby na przeziębienie czy grypę. Jedni preferują czosnek, inni mleko z miodem, a jeszcze inni olejek lawendowy. Inhalacje olejkiem lawendowym pomagają oczyścić drogi oddechowe, dodatkowo olejek ma działanie bakteriobójcze i kojące.

Olejek lawendowy – domowy sposób na przeziębienie
Wiele babć ma swoje domowe, tradycyjne sposoby na przeziębienie czy grypę. Jedni preferują czosnek, inni mleko z miodem, a jeszcze inni olejek lawendowy. Inhalacje olejkiem lawendowym pomagają oczyścić drogi oddechowe, dodatkowo olejek ma działanie bakteriobójcze i kojące. Inhalacje z użyciem olejku pozwalają choremu zaznać relaksu, uczucia spokoju i ukojenia, a przy okazji wyraźnie poprawiają stan zdrowia. Warto więc, poza tradycyjnym leczeniem farmakologicznym, wspomagać się mocą tego wyjątkowego olejku.

Jak pozbyć się bólu z użyciem olejku lawendowego
Olejek lawendowy działa doskonale jako naturalny środek przeciwbólowy. Koi, uspokaja i uśmierza różnego rodzaju bóle. Ból głowy czy migrena, bóle mięśni, stawów, bóle menstruacyjne – w tych przypadkach lawenda okazuje się być często bardziej skuteczna niż tradycyjne tabletki.Osoby cierpiące na ból głowy powinny wsmarować w okolice czoła i skroni kilka kropel olejku. Na bóle mięśni i stawów również można zastosować wcieranie olejku lawendowego, warto jednak połączyć to z odpowiednim masażem stymulującym obolałe miejsca. Taka procedura pomaga rozgrzać ciało, a następnie je ukoić, co zaowocuje zniwelowaniem dolegliwości bólowych. Zamiast masażu można wykonać gorącą kąpiel z użyciem olejku, lub w bolące miejsce położyć okład z nawilżonego wodą i olejkiem ręcznika. Okłady sprawdzają się szczególnie w wypadku bólów menstruacyjnych.

Olejek lawendowy koi również psychikę
Zapach lawendy to od dawien dawna znany sposób na uspokojenie. Unoszący się dookoła zapach tego olejku sprzyja poprawie samopoczucia. Jest to domowy sposób na stany depresyjne, chandry, stany lękowe. Zwalcza bezsenność, koi nerwy, uspokaja.

OLEJEK SOSNOWY

Olejek sosnowy zalecany jest przy przeziębieniach, infekcjach dróg oddechowych i zapaleniu zatok – rozgrzewa, ułatwia odkrztuszanie i udrażnia kanały nosowe. Medycyna ludowa zaleca kąpiele z olejkiem sosnowym przy zapaleniu pęcherza i infekcjach dróg moczowych. Olejek stanowi element składowy aptecznych maści, popularnych sztyftów donosowych stosowanych przy katarze oraz syropów.

Skład olejku sosnowego
W składzie olejku sosnowego wyróżnić można przede wszystkim pinen, limonen, borneol i aldehyd anyżowy. Olejek ma działanie wykrztuśne, rozgrzewające, przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i rozkurczowe.

Zastosowanie olejku sosnowego
Olejek sosnowy zalecany jest przy przeziębieniach, infekcjach dróg oddechowych i zapaleniu zatok – rozgrzewa, ułatwia odkrztuszanie i udrażnia kanały nosowe. Stosowany jest przy bólach mięśniowych, stawowych, reumatycznych i nerwobólach. Kąpiele i masaże z dodatkiem olejku sosnowego działają pobudzająco, odświeżają umysł i usuwają zmęczenie, a także poprawiają krążenie. Medycyna ludowa zaleca kąpiele także przy zapaleniu pęcherza i infekcjach dróg moczowych. Olejek stanowi element składowy aptecznych maści, popularnych sztyftów donosowych stosowanych przy katarze oraz syropów.

Inhalacje
5-10 kropli olejku dodajemy do gorącej wody, nakrywamy głowę ręcznikiem i wdychamy opary przez 10-15 minut. Olejek sosnowy można łączyć z olejkiem eukaliptusowym – 5 kropli każdego z olejków.

Masaż
5 kropli olejku sosnowego rozcieńczamy w łyżce olejku bazowego, np. oliwie z oliwek, olejku z pestek winogron, olejku ze słodkich migdałów.

Kąpiel
5-10 kropli olejku mieszamy z łyżką miodu lub mleka i dodajemy do wody.

Kominek aromaterapeutyczną
5-10 kropli olejku sosnowego dodajemy do kominka z wodą.

Bezpieczeństwo stosowania
Olejku nie należy stosować bezpośrednio na skórę bez rozcieńczenia.


OLEJEK EUKALIPTUSOWY

Olejek eukaliptusowy wspomaga leczenie przeziębień oraz zapalenia oskrzeli i górnych dróg oddechowych. Ze względu na działanie pobudzające ruchy rzęsek i upłynniające śluz, olejek udrażnia kanały nosowe w czasie kataru oraz ułatwia odkrztuszanie. Ma łagodne działanie napotne i przeciwgorączkowe.

Skład olejku eukaliptusowego
W składzie olejku eukaliptusowego, otrzymywanego na drodze destylacji z parą wodną liści drzewa, dominuje eukaliptol (inaczej cyneol). Substancja ta ma silne działanie przeciwbakteryjne oraz pobudzające wydzielanie śluzu, a więc ułatwiające wykrztuszanie. Oprócz cyneolu w olejku znajdują się również seskwiterpeny o właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwzapalnych, a także monoterpeny o działaniu wykrztuśnym, przeciwzapalnym i rozkurczowym.

Zastosowanie olejku eukaliptusowego
Olejek eukaliptusowy wspomaga leczenie przeziębień oraz zapalenia oskrzeli i górnych dróg oddechowych. Ze względu na działanie pobudzające ruchy rzęsek i upłynniające śluz, olejek udrażnia kanały nosowe w czasie kataru oraz ułatwia odkrztuszanie. Ma łagodne działanie napotne i przeciwgorączkowe. Jest pomocny w stanach zapalnych gardła i jamy ustnej oraz przy opryszczce. Olejek eukaliptusowy jest również składnikiem wielu produktów stomatologicznych i spożywczych odświeżających oddech. Masaże z użyciem olejku skutecznie łagodzą bóle mięśniowe, reumatyczne, bóle ścięgien i głowy. Posiada szerokie zastosowanie w leczeniu różnych stanów zapalnych skóry – trądzik, oparzenia, łuszczyca, grzybica, ukąszenia, trudno gojące się rany (także pooperacyjne). Zapach olejku działa odstraszająco na wszy, pchły, komary i inne owady.

Olejek eukaliptusowy rozpylony w pomieszczeniu działa dezynfekująco i znacznie zmniejsza ilość unoszących się w powietrzu zarazków. Olejek działa nie tylko bakteriobójczo i wirusobójczo ale także poprawia koncentracje oraz pobudza do działania.

Masaż
5 kropli olejku eukaliptusowego należy zmieszać z 10 ml olejku migdałowego, oliwy z oliwek bądź olejku z winogron.

Inhalacje
5-10 kropli olejku eukaliptusowego dodajemy do gorącej wody, nakrywamy głowę ręcznikiem i wdychamy opary przez około 10 minut.

Płukanka do gardła i jamy ustnej
5 kropli olejku eukaliptusowego należy dodać do szklanki ciepłej, przegotowanej wody.

Kąpiel
5-10 kropli olejku eukaliptusowego mieszamy z łyżką miodu i dodajemy do wody.

Kominek aromaterapeutyczną
Do kominka z wodą dodajemy 5-10 kropli olejku eukaliptusowego.

Bezpieczeństwo stosowania olejku eukaliptusowego
Olejku eukaliptusowego
nie należy stosować w zbyt dużych stężeniach, gdyż może to prowadzić do nudności, wymiotów, reakcji alergicznych skóry, zawrotów głowy, trudności w oddychaniu, zaburzeń rytmu pracy serca. Ze względu na możliwość wystąpienia poważnych dysfunkcji organizmu i interakcji z lekami (przede wszystkim przeciwdepresyjnymi i obniżającymi poziom cukru we krwi) należy unikać stosowania doustnego. Z tego też powodu nie należy połykać płynów do płukania ust zawierających olejek. Olejku nie można stosować u niemowląt i małych dzieci, a także podczas ciąży i karmienia.

 

OLEJEK GOŹDZIKOWY

Jest jednym z najsilniejszych antyseptyków stosowanych w aromaterapii. W stomatologii (o zapachu goździków korzennych). Eugenol działa odwadniająco i przeciwgnilnie oraz przeciwbólowo, a po zastosowaniu miejscowym – znieczulająco.

Skład olejku goździkowego
Olejek goździkowy otrzymywany jest na drodze destylacji z parą wodną pąków kwiatowych i, znacznie rzadziej, liści drzewa goździkowego (Eugenia Caryophyllus). Najważniejszym składnikiem olejku jest eugenol o działaniu przeciwbólowym i odkażającym. Znajdziemy w nim również seskwiterpeny, które mają właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne, kwas benzoesowy i terpeny (pinen, limonen). Olejek wykazuje ponadto działanie przeciwgrzybicze, rozkurczowe, wykrztuśne i antyoksydacyjne.

Zastosowanie olejku
Olejek goździkowy przynosi ulgę w bólach zębów, głowy, bólach reumatycznych i nerwobólach. Pobudza wydzielanie soków trawiennych oraz działa wiatropędnie, dlatego też zalecany jest przy biegunkach, wzdęciach, nudnościach. Stosowany jest przy stanach zapalnych jamy ustnej i chorobach skóry (np. przy trądziku i łuszczycy). Olejek wykorzystywany jest również w leczeniu przeziębień i infekcjach górnych dróg oddechowych. Uważany jest za łagodny afrodyzjak.

Stosowanie doustne
2 krople olejku mieszamy z łyżką miodu bądź cukru.

Inhalacje
Inhalację przygotujemy, dodając 5-10 kropli olejku goździkowego do gorącej wody. Opary wdychamy przez około 10 minut.

Masaż
3-5 kropli olejku dodajemy do 10 ml olejku bazowego (np. oliwa z oliwek, olejek jojoba lub olejek z pestek winogron).

Kąpiel
Do kąpieli dodajemy 10-15 kropli olejku goździkowego.

Kominek aromaterapeutyczną
Do kominka z wodą dodajemy 5-10 kropli olejku goździkowego.

Bezpieczeństwo stosowania olejków aromaterapeutycznych – WAŻNE!

  1. Nie stosuj większej ilości olejku niż to jest zalecane, ponieważ zbyt duże stężenie może być toksyczne
  2. Nigdy nie używaj stężonego olejku bezpośrednio na skórę
  3. Uważaj, aby olejek nie dostał się do oczu. W razie dostania się do oczu przemyj oczy chłodna wodą. W przypadku silniejszych podrażnień skontaktuj się z lekarzem
  4. Olejki mogą wchodzić w INTERAKCJĘ Z LEKAMI, zanim zdecydujesz się użyć olejku skonsultuj się z lekarzem, naturoterapeutą lub przeczytaj uważnie informacje producenta.
  5. Przed pierwszym ZAWSZE PRZEPROWADŹ skórną próbę uczuleniową.
    Zaaplikuj 1 kroplę olejku rozpuszczonego w 1 łyżce stołowej oleju bazowego na skórę wewnętrznej strony przedramienia. Odczekaj przynajmniej 3 godziny. W przypadku podrażnienia zrezygnuj za stosowania olejku.
  6. Szczególną ostrożność zachowaj stosując olejki w obecności niemowląt i małych dzieci.
  7. Leczenie olejkami nie może zastąpić terapii, jest tylko jej uzupełnieniem

Bez czarny (Sambucus nigra) to duży krzew (wysokość od 3-10 metrów) z rodziny piżmaczkowatych lub dawniej przewiertniowatych. Potocznie nazywano go również jako: hyczka, holunder, bez apteczny, bez lekarski. Charakteryzuje się dużymi ciemnozielonymi liśćmi od spodu nieco „owłosionymi”. Kwiaty w kolorze jasnokremowym o silnym, duszącym zapachu, zebrane w płaskie szerokie baldachy. Owoce to pestkowce są początkowo zielone potem czerwienieją, aż do koloru fioletowoczarnego. Są lśniące i soczyste w kształcie kulistym o średnicy 6-15 mm . Bez kwitnie bardzo obficie i pięknie w związku z czym często trafia do naszych domów jako dekoracja. Z daleka wygląda jakby był okryty delikatnym białym puchem. Spotkać go zazwyczaj możemy w miejscach nasłonecznionych i wilgotnych: pod budynkami i płotami, w sadach i ogrodach, na skrajach łąk czy lasów. Ciekawostką jest, że gdy rośnie na wapiennych podłożach jego zapach jest prawie niewyczuwalny. Kwitnie od maja do czerwca, a owoce dojrzewają w okresie lipca-sierpnia. Surowcem zielarskim są kwiaty i owoce.

Kwiaty bzu czarnego zawierają:

  • Flawonoidy,
  • Aminy,
  • Kwasy organiczne,
  • Około 0,03% olejku lotnego,
  • Garbniki,
  • Związki fenolowe,
  • Do 9% soli mineralnych,
  • Glukozę,
  • Aldehyd benzoesowy,
  • Związek potopędny (niezidentyfikowany).

Owoce bzu czarnego zawierają:

  • Kwasy organiczne,
  • Około 20% cukrów redukujących,
  • Około 3% garbników,
  • Antocyjany,
  • Karotenoidy,
  • Witaminę C,
  • Zespół witamin B.

Zastosowanie

Największą zaletą kwiatów bzu czarnego jest silne działanie napotne i przeciwgorączkowe.

Bez czarny stosuje się przede wszystkim w:

  • Przeziębieniach,
  • Grypach,
  • Przewlekłych a łagodnych stanach nieżytowych i zapalnych nerek, dróg moczowych i pęcherza,
  • Zapaleniach gardła i anginy (płucze się gardło),
  • Bólach pochodzenia ośrodkowego,
  • Migrenach,
  • Bólach neuralgicznych,
  • Zapaleniu nerwu trójdzielnego i rwie kulszowej.

Sposoby przygotowania:

Owoce

Sok z owoców bzu czarnego

Na ten przysmak musimy poczekać do następnego roku:)

owoce czarnego bzu,  woda (mniej niż połowa wagi owoców)

Owoce umyć, osuszyć, oddzielić od gałązek (dobrze w tym celu spisuje się widelec). Zalać owoce wodą, zagotować i gotować przez kilka minut na dosyć mocnym ogniu, aż owoce zaczną ‘pękać’. Gdy owoce lekko przestygną – przefiltrować sok pozostawiając owoce do powolnego odsączenia, bez ugniatania ich (dobrze jest pozostawić je na kilka godzin). Z tak otrzymanego soku możemy można też przygotować likier z czarnego bzu.

Syrop z owoców czarnego bzu

Na każde 500 ml soku dodajemy 400-500 g cukru oraz sok z 1/2 cytryny.  Składniki zagotować, ściągnąć szumowiny a następnie przelać gorący syrop do wyparzonych / wypieczonych suchych butelek i natychmiast szczelnie zamknąć.  Przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu do 6 miesięcy. Po otwarciu przechowywać w lodówce.

Zagęszczony odwar z owoców:

15-20 g suszonych owoców bzu czarnego należy zalać szklanką wody i gotować przez 20 minut. Po zagotowaniu odcedzić i wypić. Można stosować 1-2 razy dziennie.
Wskazany przy: migrenie, bólach neuralgicznych, zapaleniu nerwu trójdzielnego i rwie kulszowej.

Napar z owoców:
10-15 g owoców należy zalać szklanką wrzącej wody. Napar pić po ćwierć szklanki 3-4 razy dziennie.  Działa przeciwpotnie i moczopędnie.

Kwiaty

Napar z kwiatów:  Łyżkę kwiatów należy zalać szklanką wrzącej wody i przykryć. Po 15 minutach odcedzić i pić 3-5 razy na dzień po szklance (działo jako środek napotny). Napar można stosować do płukania jamy ustnej i oczy w stanach zapalnych.

Inhalacje (przeciwkatarowe):  Przygotowanie naparu – łyżka suszonych kwiatów na szklankę wrzątku. Nachylić się nad pojemnikiem, nakryć głowę ręcznikiem i wdychać gorącą parę.

Syrop z kwiatów czarnego bzu

Na ten przysmak musimy poczekać do następnego roku:)

20-40 baldachów czarnego bzu,  1 kg cukru,  20 g kwasku cytrynowego lub sok z 1 cytryny,  1 litr wody

Kwiaty zbieramy w suchy, słoneczny dzień (najlepiej takie, które są w początkowej, a nie w końcowej fazie kwitnięcia). Zrywamy je delikatnie i równie delikatnie układamy je w misie lub w worku (nie zamykamy go). Pamiętajmy by nie zrywać zbyt wielu kwiatostanów z tego samego drzewa. Po przyniesieniu ich do domu rozkładamy delikatnie kwiaty bzu na papierze, by umożliwić ewentualnym ich mieszkańcom ewakuację ;) Nie polecam potrząsania baldachami, pozbywamy się bowiem wtedy nie tylko robaczków, ale i pyłku kwiatowego. Następnie, bezpośrednio nad naczyniem w którym będziemy przygotowywać syrop, odcinamy kwiaty bzu tak, by zachować jak najmniejsze części zielonych gałązek (to one bowiem mogą nadać syropowi gorzkiego posmaku). Im więcej mamy kwiatów, tym mocniejszy będzie nasz produkt końcowy, jednak nawet z 10-15 dużych baldachów otrzymamy aromatyczny, delikatny syrop.  Po oberwaniu kwiatów przygotowujemy zalewę : zagotowujemy wodę z cukrem i kwaskiem (lub sokiem z cytryny) i wrzątkiem zalewamy kwiaty (wszystkie muszą być zakryte syropem), przykrywamy i odstawiamy na 2-4 dni, delikatnie mieszając zawartość naczynia mniej więcej raz dziennie. Następnie dokładnie filtrujemy syrop i przelewamy do wyparzonych butelek; jeśli chcemy przechowywać go dosyć długo, radzę syrop zapasteryzować (możemy zagotować go tuż przed wlaniem do butelek). Syrop który nie jest pasteryzowany przechowuję zawsze w lodówce, a pasteryzowany – w piwnicy. Po otwarciu syrop przechowujemy w lodówce.

W podobny sposób możemy przygotować również inne syropy, np. z liści melisy, mięty czy werbeny.

Ciekawostka kulinarna – Kwiaty   czarnego bzu smażone w cieście drożdżowymNa ten przysmak musimy poczekać do następnego roku:)Składniki:

•baldachy świeżych kwiatów czarnego bzu,
•2 szklanki mąki pszennej,
•1 łyżka cukru + 1 łyżeczka cukru,
•1 jajko,
•10 g świeżych drożdży,
•szczypta soli,
•ciepłe mleko lub woda,
•cukier puder.

Drożdże rozcieramy z łyżeczką cukru i   mieszamy z łyżką ciepłego mleka lub wody. Oprószamy mąką i odstawiamy do   wyrośnięcia. Mąkę, cukier, wyrośnięte drożdże, jajko, sól – mieszamy z   ciepłym mlekiem. Ilość mleka musi być tak dobrana, aby otrzymać ciasto  gęstsze od ciasta naleśnikowego. Odstawiamy ciasto do wyrośnięcia. Ponownie   wyrabiamy ciasto łyżką. Zanurzamy kwiaty w cieście. I smażymy na patelni (na   głębokim oleju). Usmażone kwiaty w cieście wykładamy na papierowy ręcznik,  aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu. Kwiaty w cieście wykładamy na talerz i   oprószamy cukrem pudrem. Smacznego!

 

Kora Bzu czarnego

Jako środek wspomagający odchudzanie:  Jesienią zbieramy korę bzu z 2-3 letnich gałązek. Dwie garście suszonej kory zalewamy litrem zimnej wody i gotujemy, aż zostanie połowa wywaru. Należy pić pół szklanki raz dziennie po kolacji, przed snem. Wywar nie należy do smacznych, ale jego skuteczność została potwierdzona już w średniowieczu.

Co jeść, by zdrowo przejść przez jesienną pluchę? Spróbuj Kuchni Pięciu Przemian, która zakłada jedzenie zgodne z porą roku i szerokością geograficzną. Tę dietę wymyślili Chińczycy ponad 3 tysiące lat temu! Dieta ułatwia odchudzanie, poprawia urodę i niweluje dolegliwości ze strony układu pokarmowego.

Zgodnie z tradycyjną medycyną chińską każdy proces, a więc także proces przyrządzania potraw, podlega cyklowi Pięciu Przemian, czyli Pięciu Żywiołów – kolejno są to: Drzewo, Ogień, Ziemia, Metal, Woda i znowu Drzewo. Żywiołom przyporządkowane są pory roku. Po wiośnie (Drzewo) następuje lato (Ogień), potem babie lato (Ziemia), jesień (Metal) i zima (Woda).
Według tej filozofii jesień jest okresem, w którym już czuć, że skończyła się letnia „eksplozja ognia”. Cały świat zwalnia, schładza się, zatrzymuje,  dni są coraz zimniejsze, dlatego dla zachowania zdrowia powinniśmy zacząć jadać potrawy, które będą nas rozgrzewać. Z tego powodu jesienią zaleca się spożywanie 3 ciepłych posiłków dziennie (na śniadanie dobrze zjeść nawet pożywną zupę jarzynową). Należy ograniczyć jedzenie surowizny (lato było czasem korzystania z obfitości surowych warzyw), teraz czas na gotowane, pieczone i duszone  warzywa i owoce, oraz przetwory z owoców i warzyw.

Kuchnia Pięciu Przemian – rewolucja na talerzu

Dieta według Kuchni Pięciu Przemian może wydawać się dość radykalna. Ale tak naprawdę wystarczy wprowadzić tylko kilka akcentów (np. zmniejszyć ilość białka, a zwiększyć produktów pochodzenia roślinnego). Jesienne menu powinniśmy budować według następujących proporcji:

  • 40–50 proc ziarna, kasze, płatki – kasza jaglana, kukurydziana, gryczana, płatki owsiane, orkiszowe, żytnie najlepiej rozgrzewają w chłodne dni. Zboża dostarczają energii i błonnika;
  • 35–40 proc. gotowane warzywa sezonowe – np. dynia, marchew, buraki, ziemniaki, seler, cukinia;
  • 10–15 proc. owoce rodzime – jabłka, śliwki, gruszki. Przy okazji warto wrócić do zapomnianych kompotów. Jabłka albo gruszki możemy też piec lub dusić bez cukru;
  • 10 proc. rośliny strączkowe – fasola, soczewica, bób, ciecierzyca. Dopuszczalna jest też soja, ale najlepiej sfermentowana (jest w sklepach ze zdrową żywnością);
  • niewiele mięsa – w Polsce jemy go za dużo! Mięso zaleca się jadać 1–2 razy w tygodniu. Jesienią polecany jest np. rozgrzewający rosół;
  • 3 proc. produkty fermentowane – np. kiszona kapusta, biały i czerwony barszcz;
  • 2 proc. inne – oleje tłoczone na zimno (oliwa, oleje z orzechów) albo masło ekologiczne, orzechy i nasiona oleiste (pestki dyni, słonecznika, siemię lniane), jaja, sól nierafinowana morska lub kopalna, świeże i suszone zioła (pietruszka, koperek, bazylia, imbir, papryka, kurkuma), herbaty ziołowe, kawa zbożowa.

Kuchnia Pięciu Przemian – dla zdrowia i urody

Tradycyjna medycyna chińska zakłada, że spożywanie potraw gotowanych według Pięciu Przemian chroni przed wieloma chorobami (z nowotworami włącznie). W polskim klimacie jedzenie jesiennych, rozgrzewających potraw poprawia odporność. Ponieważ dania są robione z naturalnych składników (zawierają niewiele soli i tłuszczu), są lepiej przyswajalne przez organizm. Jednak brak tych dodatków może początkowo sprawić, że smak dań będzie dla nas trudny do zaakceptowania. – Ale już po kilku dniach go docenimy. Poczujemy, że pieczona dynia smakuje dynią, a nie solą. A w pietruszkowym pesto wyczujemy aromat przypraw
Po kilku tygodniach znacznie poprawi się wygląd skóry, włosów i paznokci. Ponadto, mimo że nie jest to dieta odchudzająca, uda się bez żadnych wyrzeczeń zrzucić kilka kilogramów (bez efektu jo-jo). Panie, które zgłaszały problemy ze strony przewodu pokarmowego (wzdęcia, zaparcia, uczucie pełności), poczują ulgę.
Poza tym może dojść do obniżenia ciśnienia tętniczego u osób mających problemy z układem krążenia. Natomiast cukrzycy zauważą złagodzenie objawów choroby. A co najważniejsze, powróci pogoda ducha. Dzięki dużej ilości zdrowych węglowodanów będzie nas rozpierała energia. Wszak już tysiące lat temu Chińczycy wiedzieli, że zdrowie kryje się nie tylko w ciele, ale też w umyśle.

Dieta na jesień i zimę – kilka złotych zasad

1. Jedz 4-5 posiłków dziennie. Częste jedzenie oznacza rozłożenie porcji tak, że posiłki są mniejsze, niż przy tradycyjnym żywieniu 3 razy dziennie. Dzięki temu organizm otrzymuje regularną dawkę energii i witamin, a przy okazji sprawniej radzi sobie z trawieniem.
2. Dieta na jesień musi być bogata w warzywa i owoce. Sięgaj zwłaszcza po warzywa gotowane, domowe przetwory i kiszonki.
3. Dieta na jesień mówi, że ciepłe śniadanie to podstawa. Zupa, kasza jaglana lub inne rozgrzewające i sycące danie doda ci sił i sprawi, że wyjście z domu w chłodny dzień nie będzie tak nieprzyjemne. Wybieraj produkty zbożowe, które dostarczą ci błonnika, witamin i magnezu.
4. Dieta na jesień to także zupy warzywne, także kremy.
5. Dieta na jesień: ciepłe napoje. Zamiast czarnej herbaty i kawy sięgnij po herbaty ziołowe (z czarnego bzu, malin, lipy), najlepiej z dodatkiem cynamonu, imbiru kardamonu i/lub miodu.
6. Nie żałuj sobie czosnku i cebuli. Wśród innych dodatków do potraw warto pamiętać o pieprzu cayenne, chrzanie, musztardzie, pietruszce i imbirze.
7. W diecie jesienno-zimowej ważną rolę odgrywa witamina C. Znajdziesz ją w brokułach, kalafiorze, czerwonej papryce, pomidorach, oraz w kiszonej kapuście (Pamiętaj, że cytrusy mają właściwości chłodzące!).

Aby wzmocnić odporność na jesień w trakcie chłodnych miesięcy nie unikaj spacerów – pół godziny wystarczy, aby się dotlenić i poprawić nastrój dzięki odrobinie słońca. Kondycję i samopoczucie doskonale poprawią także regularne ćwiczenia.

Stawianie baniek jest metodą znaną od tysięcy lat, sprawdzona i stosowaną w medycynie chińskiej (TCM), a w Polsce w medycynie ludowej i to od pokoleń.Za pomocą baniek nie tylko można usunąć przeziębienie, ale też wzmocnić odporność, uśmierzyć ból  i  wyleczyć wiele chorób.

Po zakończeniu II Wojny światowej, w obliczu braku leków, szpitali i lekarzy często wracano do prastarych i wypróbowanych metod leczenia. W miarę poprawy sytuacji metody te odchodziły w niepamięć. A szkoda, ponieważ umiejętnie stosowane stanowią skuteczne i szybko działające remedium na wiele codziennych dolegliwości. Tym bardziej, że w naszych czasach alarmująco rośnie liczba drobnoustrojów opornych na najsilniejsze antybiotyki, które muszą być zastępowane coraz to nowszymi, skuteczniejszymi, silniejszymi preparatami. Bańki nie mają tej wady, działają zawsze tak samo skutecznie i nie wymagają zażywania leków. Kuracje bańkami  można stosować samodzielnie lub w połączeniu z innymi metodami terapii naturalnej i konwencjonalnej.

Bańki stosuje od lat i leczę nimi różnorodne schorzenia np. bóle reumatyczne, bóle mięśniowe, migreny, problemy układu trawiennego, problemy układu krążenia, układu moczo-płciowego czy problemy neurologiczne. Pierwsze doświadczenia z bańkami w dużej mierze zawdzięczam mojej mamie i babci, które wiele naszych dziecięcych dolegliwości, tj. moich i mojego rodzeństwa,  leczyły bańkami. Moja mama uważała, że lepiej polegać na naturalnych siłach obronnych organizmu niż sięgać po „pomoc  z zewnątrz.”

Istniej też grupa chorych, którzy oczekują leczenia bez stosowania środków chemicznych, pozbawionych ryzyka powikłań i niepożądanych działań związanych z przyjmowaniem leków. Preferują oni naturalne metody lecznicze, które wzmacniają organizm, tak że staje się on coraz to silniejszy, a więc zdrowszy.  Taka reakcję zapewnia leczenie bańkami…

Jaka jest zasada działania baniek. Poprzez spalenie powietrza w bańce, wytwarza się próżnia. Wywołuje to efekt wessania ciała do środka bańki. Przystawiając bańkę do ciała, podciśnienie w niej wytworzone powoduje pękanie drobnych naczynek krwionośnych. Organizm traktuje własną krew znajdującą się poza krwioobiegiem jak ciało obce i w tym obszarze uaktywnia procesy obronne (samoleczenie). Uaktywnione mechanizmy obronne organizmu likwidują miejscowo wszelkie stany zapalne. Rozszerzone naczynia, to lepsze ukrwienie i odżywienie tkanek. Jest to tzw. autoszczepionka. Następujące wtedy podrażnienie receptorów nerwowych na zasadzie odruchu powodując poprawę czynności narządu związanego z odpowiednią strefą skóry. Następuje mobilizacja sił odpornościowych organizmu.

Współcześnie posługujemy się dwoma rodzajami baniek: szklane (tu z kolei występuje podział na ogniowe i bezogniowe) oraz gumowe. Tworzywo sztuczne pozwala na przystawienie ich w każdym miejscu, bez względu na kształt powierzchni. Można je stosować samodzielnie, ze względu na łatwość użycia. Istnieje możliwość regulacji stopnia zassania bańki, dzięki czemu masaż taką bańką nie jest bolesny, ponieważ jest dostosowany do indywidualnego progu bolesności. Różne wielkości baniek pozwalają na wykorzystanie ich na różnych częściach ciała i na różne moce zassania ciała do bańki. W zależności od stopnia zgniecenia – przyssie się ona do ciała mocniej lub słabiej. Bańki gumowe są lekkie, nietłukące i nie niszczą się. Nie wymagają również specjalnego czyszczenia – wystarczy mydło i woda.

Ja jednak jestem zwolenniczką baniek tradycyjnych. Przy niewielkiej wprawie można również dostosować zassanie bańki w zależności od potrzeby. Poza tym praca z ogniem wnosi do zabiegu dodatkowe elementy. Oczywiście często terapeuta ma do czynienia z sytuacją, gdzie bańki ogniowe nie mogą być użyte ( strach pacjenta np. dziecko, lub potrzeba użycia bańki w terenie)

Bańki, o czym niewiele osób wie mogą być również używane do oczyszczania ran z jadu żmii lub owadów, oraz do usuwania czyraków, czy wrzodów. Muszą być oczywiście zachowane środki ostrożności (w przypadku ukąszeń żmii szczególnie) ale są bardzo przydatne również w takich przypadkach.

Bezwzględnym przeciwwskazaniem są: nowotwory, gruźlica, wysiękowe zapalenia stawów, gorączka, choroby skórne i żylaki.

Wyleczyć przeziębienie lub grypę

Aby leczyć tą metodą ważne jest aby wiedzieć, gdzie należy postawić bańki. W przypadku przeziębienia banki stawiamy na klatce piersiowej z przodu (patrz schemat poniżej)

i na plecach z pominięciem łopatek (patrz schemat poniżej)

Po zabiegu chory powinien zostać w łóżku przez dzień lub dwa.

Leczenie towarzyszące:

Zioła rozgrzewające i rozrzedzające wydzielinę np. tymianek, kwiat bzu czarnego, kwiat lipy, babka lancetowata. Do inhalacji: olejek eukaliptusowy, świerkowy, rumianek. Do płukania gardła kora dębu lub liść szałwii. Można też ssać 5 kropli wyciągu spirytusowego propolisu na łyżeczkę cukru. Ponad to należy stosować nacieranie i oklepywanie. Konieczne do wyzdrowienia są SPOKÓ J i RELAKS.

Zapobieganie

Miód propolisowy z pyłkiem kwiatowym 3x dziennie pod język 1 łyżeczka do kawy
Syrop czosnkowy lub winko czosnkowe 1 łyżka stołowa 2 razy dziennie
Wyciąg z jeżówki purpurowej wg zaleceń producenta
Winko lub miód aloesowy 2 razy dziennie 1 łyżka stołowa

Homeopatia np Camphora D1 2 krople na kostkę  lub łyżeczkę cukru ssać  lub Oscillococcinum wg zaleceń producenta – schemat „szczepionka”.
Preparaty homeopatyczne należy zażywać od początku września do końca kwietnia.

Zróżnicowana dieta! przez cały rok:)))

Choć antybiotyki zwykle kojarzą nam się z medykamentami dostępnymi jedynie na receptę, z niektórych z nich możemy korzystać również bez zalecenia lekarza. Mowa o antybiotykach, które powstały w naturze, takich jak czosnek, cebula, propolis, miód czy niektóre zioła.

Na długo przed tym, zanim antybiotyki zaczęły być produkowane w fabrykach farmaceutycznych, zaczęła wytwarzać je sama natura. Niektóre rośliny „produkują” substancje, które zwalczają bakterie, wirusy i grzyby podobnie jak przepisywane przez lekarzy leki. Nie wywołują one jednak skutków ubocznych, takich jak zatrucia pokarmowe, osłabienie układu odpornościowego czy uodpornienie szczepów bakterii, co często ma miejsce w przypadku syntetycznych antybiotyków. Natura wyposażyła nas zatem w naturalną broń przeciwko infekcjom. Nauczymy się umiejętnie z niej korzystać. Oto przykłady naturalnych antybiotyków:

Czosnek to jeden z najbardziej znanych i zarazem najskuteczniejszych naturalnych antybiotyków, a to za sprawą allicyny, która ma silne działanie bakteriobójcze. Nie bez powodu czosnek, jako środek na przeziębienia oraz infekcje, stosowany był już w medycynie ludowej. Czosnek najlepiej zadziała spożywany na surowo. Posiekany lub przeciśnięty przez praskę i położony na kanapkę lub dodany do sałatki – w razie przeziębienia – szybko postawi nas na nogi. W przypadku uciążliwego kataru sprawdza się również wąchanie czosnku, którego olejki eteryczne pomogą udrożnić drogi zatkany nos. Obok czosnku, drugim cennym warzywem, które z powodzeniem można stosować jako naturalny antybiotyk jest cebula. Zawarte w niej substancje bakteriobójcze potrafią zwalczyć nawet niektóre bakterie odporne na działanie syntetycznych antybiotyków. Oprócz tego, cebula jest również doskonałym źródłem siarki, fosforu, magnezu, cynku oraz krzemu. Cebulę, podobnie jak czosnek, możemy spożywać na surowo lub wdychać, gdy męczy nas katar. (Przepis na syrop czosnkowy w poprzednim wpisie)

Propolis czyli kit pszczeli, w swoim pierwotnym przeznaczeniu, służący pszczołom do zaklejania szczelin w ulu. Ma on silne działanie bakteriobójcze oraz antywirusowe. Oprócz niszczenia chorobotwórczych bakterii, propolis pobudza system odpornościowy, działa leczniczo na układ pokarmowy, a nawet leczy niektóre schorzenia skórne. Niektórzy lekarze nazywają go „naturalną szczepionką”. Należy jednak być ostrożnym, ponieważ propolis może mieć silne działanie uczulające. Aby uniknąć reakcji alergicznej, warto najpierw wykonać test na skórze i obserwować, czy nie pojawiło się na niej zaczerwienienie lub wysypka. Jeśli nie, śmiało możemy stosować propolis leczniczno i wspomagająco.

Na przeziębienie herbatka z miodem? Być może od dawna stosujesz ten właśnie sposób, gdy czujesz, że „coś cię bierze”. Miód od dawna słynie ze swoich właściwości bakteriobójczych i przeciwzapalnych. Pobudza do działania układ odpornościowy, podnosi odporność, działa regenerująco i przeciwbólowo. Ale uwaga! Miód traci swoje właściwości w wysokiej temperaturze, zatem dodaj go do herbaty, dopiero gdy ta odrobione przestygnie. Ten niewielki pomarańczowy kwiat ma właściwości przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne oraz przeciwwirusowe. Nie tylko wspomoże leczenie grypy, ale również przyspieszy gojenie się ran, lecz będzie również pomocy w chorobie wrzodowej czy nieżytach żołądka.

Jutro o bańkach lekarskich…

Źródło: Porady na zdrowie dr Górnickiej; Jadwiga Górnicka, Sabina Zwolińska-Kańtoch; Warszawa 2008

Czosnek to naturalny antybiotyk, który wzmacnia odporność organizmu oraz działa wspomagająco w leczeniu przeziębienia i grypy. Warto pokusić się o samodzielne przygotowanie syropu czosnku. Podpowiadamy, jak go zrobić.

O leczniczych właściwościach czosnku doskonale wiedziały już nasze babki. Zawarta w nim allicyna ma silne działanie bakteriobójcze, dzięki czemu czosnek doskonale sprawdza się w roli naturalnego antybiotyku. Jeśli nie chcemy spożywać go na surowo, możemy przygotować z niego syrop, który w okresach wzmożonych zachorowań, jak wiosną czy jesienią, wzmocni odporność wszystkich członków naszej rodziny. A jeśli już dopadnie nas przeziębienie lub grypa, wspomoże i przyspieszy zdrowienie

 

Na jakie dolegliwości polecany jest syrop z czosnku:

  • osłabiona odporność organizmu;
  • infekcje, przeziębienie, grypa;
  • choroby górnych dróg oddechowych.

Jak przygotować syrop z czosnku?

Potrzebne składniki:

  • 2-3 główki czosnku;
  • 6 łyżeczek miodu naturalnego;
  • 3 cytryny;
  • 1 szklanka chłodnej wody (przegotowanej ).

Sposób przygotowania:

Przygotowanie syropu rozpoczynamy od przeciśnięcia przez praskę czosnku oraz wyciśnięcia soku z cytryn. Wszystko mieszamy z miodem i wodą. Tak przygotowany syrop należy odstawić około 24 godziny, a następnie przecedzić. Gotowy syrop wlewamy do szklanej buteleczki i gotowe! Stosować dwa razy dziennie w celu wzmocnienia odporności lub trzy razy, jeśli dopadło nas przeziębienie lub grypa.

 

Deutsch: Echte Aloe (Aloe vera)

Deutsch: Echte Aloe (Aloe vera) (Photo credit: Wikipedia)

Aloes i jego właściwości lecznicze znane były od pradawnych czasów (starożytne Chiny, Egipt, Babilon) praktycznie we wszystkich rejonach klimatu gorącego. Pochodzi z południowej Afryki i do dzisiaj znanych jest około 180 jego gatunków. Często jest mylnie uważany za kaktus z powodu jego kolców na brzegach liści, należy jednak do rodziny liliowatych.W farmacji pod nazwą aloe rozumiany jest sok pozyskiwany z egzotycznych liści, importowanych z Afryki. Jest to stała, prawie czarna masa o silnych właściwościach przeczyszczających. Wykorzystywany jest zazwyczaj do produkcji drażetek lub nalewki.

Dziś poznajemy i weryfikujemy terapeutyczne działanie aloesu, zwłaszcza jego najpopularniejszej odmiany Aloe vera. Czasem przypadkowo. Pewien człowiek pracujący na budowie zaprószył sobie oczy pyłem gipsowym. Zatarte i podrażnione nie przestawały boleć mimo upływu czasu. Nie pomagały okłady, krople ani przemywanie oczu. W końcu ktoś doradził mu okłady z aloesu. Ponieważ chory nie miał rośliny, użył rozcieńczonego soku. Pół łyżeczki soku zmieszał z 1/3 szklanki wody i przykładał zamoczone w roztworze waciki kilka razy dziennie do podrażnionych oczu. Już po dwóch dniach okładów z soku aloesu dolegliwości minęły. To tylko jeden z niezliczonych przykładów dobroczynnego działania aloesu.

Liście aloesu zawierają wiele substancji śluzowych oraz biogenne stymulatory. Śluz działa leczniczo podawany wewnętrznie i zewnętrznie, przyśpiesza również regenerację tkanek skóry. Często stosuje się go w owrzodzeniach żołądka, dwunastnicy, jelit i dziąseł.

Zastosowanie

Aloes jako środek przeczyszczający
– kluczowe jest ustalenie dokładnej dawki (przedawkowanie może zaszkodzić zamiast pomóc),
– nie wolno podawać żadnych preparatów, leków, nalewek do użytku wewnętrznego kobietom
w ciąży, ponieważ zawarte w aloesie związki spowodować mogą krwawienia, a nawet poronienie.

Leczenie ropiejących ran, skaleczeń i otarć naskórka
– Należy oderwać liść aloesu,
– Umyć go starannie i usunąć kolce,
– Rozerwać lub rozciąć na pół wzdłuż liścia,
– Przyłożyć miękiszem na ranę i umocować bandażem lub plastrem,
– Opatrunek należy zmieniać po 8-10 godzinach, ale zazwyczaj po tym czasie rana jest już wyleczona.

Ze świeżych liści aloesu produkuje się również tzw. „wyciąg wodny“ (Biostymina-polski preparat wg zasad terapii tkankowej Fiłatowa produkowany przez Herbapol). Przeznaczony jest głównie do iniekcji (wstrzykiwania). Działa bodźcowo oraz wzmaga siły obronne organizmu.

Biostymina pomaga również w leczeniu chorób oczu, wątroby, wyniszczeniu organizmu, w chorobach wrzodowych żołądka i dwunastnicy oraz czyraczności. Sok lub miazgę ze świeżych liści aloesu często stosuje się również w łuszczycy, oparzeniach, wrzodach, ranach zakażonych.

Winko aloesowe
W latach 50-tych powstała plotka – ponoć według badań biologów w ZSRR winko aloesowe leczyło nowotwory. Niestety okazała się ona nieprawdziwa. Osoby, które mimo wszystko przyrządzały sobie takie winko odkryły, że pomaga ono na inne dolegliwości.

Uzdrawiające właściwości winka aloesowego:
– Znikają alergiczne niedomagania,
– Leczy owrzodzenia i stany zapalne,
– Poprawia apetyt,
– Zwiększa wydzielanie żółci,
– Przyspiesza leczenie gruźlicy i innych chorób płuc.

Pomimo tych leczniczych właściwości należy uważać, gdyż nadmiar spożywania aloesu może zaszkodzić.

Jak przygotować winko aloesowe:
– 300 gram świeżych liści (2-3 letniej rośliny) rozetrzeć/zmiksować na miazgę,
– Dodać 500 gram miodu (najlepiej majowego),
– Zalać 700 ml czerwonego wina i 100 ml spirytusu,
– Zlać do butelek z ciemnego szkła,
– Zakorkować i zostawić na 5 dni w ciemnym, chłodnym miejscu.

Ponoć lepiej jest przygotowywać winko w mało oświetlonych pomieszczeniach lub przy czerwonym świetle, aby nie niszczyć substancji aloesu wrażliwych na światło słoneczne.

Jak spożywać winko aloesowe:
– Pić 3 razy dziennie po łyżeczce na 2 godziny przed jedzeniem,
– Zwiększać porcje stopniowo do łyżki 3 razy dziennie,
– Kuracja trwa 2 miesiące.

Miód aloesowy (wzmacnia łagodzi stany zapalne)

Liście zmiażdż i zmieszaj z miodem spadziowym w proporcji 1:2. Wymieszaj, powoli ogrzej do wrzenia, odstaw w ciemne miejsce. Nazajutrz ponownie zagotuj. Następnie przecedź, a po przestygnięciu przechowuj w lodówce. Dawkowanie: od łyżeczki do łyżki 2 razy dziennie – przed śniadaniem i obiadem.

 

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.